Wrocławskie marsze stulecia

Wrocław, podobnie jak inne polskie miasta aktywnie włączył się w obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości. 
Już w przeddzień święta odbyło się wiele spotkań, koncertów i okolicznościowych Apeli.
Na pl. Wolności słuchacze lokalnego radia i amatorskie zespoły śpiewali patriotyczne pieśni próbując nawet pobić rekord Guinessa. 
Także w Centrum Historii "Zajezdnia" można było pośpiewać z chórem "Piastuny" i przy okazji zwiedzić za darmo ekspozycje zgromadzone w jej wnętrzach.
W niedzielę natomiast w kościele garnizonowym odprawiona została msza za Ojczyznę, po której uczestnicy w barwnych korowodach przeszli na plac Wolności gdzie odbył się Apel Niepodległości oraz wiele imprez towarzyszących.
Zwieńczeniem obchodów był chyba wieczorny Marsz Polski Niepodległej w którym uczestniczyły środowiska narodowe i patriotyczne nie tylko z Dolnego Śląska, ale też goście z Europy.
Marsz ten od samego początku nie cieszył się przychylnością wrocławskiego magistratu, mimo iż, organizatorzy stawali na głowie żeby wszystko przebiegło bez zakłóceń. Jednak co i rusz prowokatorzy próbowali zakłócić jego przebieg. 
U zbiegu Kazimierza Wielkiego i Świdnickiej przeciwnicy zorganizowali kontrmanifestację która jednak poza słownymi przepychankami nie znalazła poklasku maszerujących patriotów.
Kiedy marsz dotarł już na Rynek okazało się, że nie wszyscy są w stanie pomieścić się na placu Gołębim - który zwykle mieścił  rzesze imprezowiczów sylwestrowych.Policja i lokalne media podały, że w manifestacji uczestniczyło 9 tysięcy ludzi, a organizatorzy szacują na znacznie więcej - pada nawet liczba 50 tysięcy.
Jacek Międlar ocenił, że "to marsz historyczny, marsz mężczyzn którzy nie plują na lwowskie orlęta, nie plują na Ojców Niepodległości".
11-letnia Marietka wyraziła wdzięczność, że może tu być razem ze wszystkimi i wraz z obecnymi wyrecytowała "Katechizm Polskiego Dziecka" - Władysława Bełzy.
Głos zabrał także warszawski rolnik - Andrzej Prochoń, który mówił o aktualnych problemach rolnictwa, a Piotr Rybak podziękował wszystkim za tak liczny udział:
- Serce się raduje kiedy po tak potężnych działaniach przeciwników nie poddaliśmy się, bo wy byliście naszą siłą - zaakcentował.
W trakcie wystąpienia Jacka Międlara urzędniczka ustępującego prezydenta Dutkiewicza doręczyła decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia.
Zebrani jednak do końca wysłuchali wystąpienia organizatora i zakończyli manifestację hymnem narodowym.
Paweł Petrykowski z wrocławskiej policji poinformował, że podczas marszu zatrzymano 6 osób, które oskarżone są o naruszenie ładu i porządku publicznego.
Realizacja: Poniatowski Jan